Słowa jak maczety

Tytuł: Mowa nienawiści a wolność słowa. Aspekty prawne i społeczne
Autorzy: pod redakcją Romana Wieruszewskiego, Mirosława Wyrzykowskiego, Adama Bodnara
i Aleksandry Gliszczyńskiej-Grabias

Wydawnictwo: Wolters Kluwier Polska
Miasto: Warszawa
Rok: 2010
Seria: Monografie
Ilość stron: 284
ISBN: 9788326405037

Nie jest łatwo recenzować książkę, którą się – w niewielkim, ale zauważalnym w spisie treści stopniu – samemu napisało. Pomijając oczywistą nieobiektywność w stosunku do własnych uzewnętrznień, również w stosunku do innych autorów czuje się pewnego rodzaju lojalność, którą można by zapewne określić jako powiązanie okładką. Dlatego też tekst niniejszy nie będzie recenzją książki, lecz nieukrywaną zachętą. Ile razy bowiem myślałem o tym akapicie, tyle razy najszczerzej brzmiało zdanie: “Chciałbym, abyście przeczytali tę książkę”.

O czym jest ta pozycja? Jakkolwiek by to nie zabrzmiało: nie wiadomo do końca. Tematem jest rzecz jasna napięcie pomiędzy dwoma pojęciami: stosunkowo znanym i rozumianym intuicyjnie pojęciem “wolności słowa” – a “mową nienawiści” (ang. hate speech). Powszechnie uznaje się, że wolność słowa nie jest wartością absolutną: prawo do swobodnego wyrażania się doznaje bowiem słusznych ograniczeń, powodowanych ochroną godności, dobrego imienia czy prywatności innych osób. Co za tym idzie, mówi się, że wolność słowa kończy się tam, gdzie pojawia się mowa nienawiści: tu jednak napotykamy problem definicji tego pojęcia. Próba stworzenia takiej definicji przewija się przez całą książkę; mnie osobiście najbardziej trafna wydaje się charakterstyka przytaczana przez Sergiusza Kowalskiego, który wskazuje, iż nacechowana nienawiścią wypowiedź jest mową nienawiści, gdy atakuje jednostkę ze względu na jej przynależność (rzeczywistą lub urojoną) do pewnej zbiorowości i to zazwyczaj zbiorowości, której się nie wybiera. Jeśli więc ktoś przypisuje innym cechy plugawe, ze względu na ich religię, rasę czy narodowość – to uprawia mowę nienawiści, i o nim także jest ta książka.

Książkę rozpoczyna omówienie prawnych aspektów mowy nienawiści; ja jednak polecam zacząć od części trzeciej, dotyczącej społecznych aspektów zjawiska. Tu świetnym wprowadzeniem do całego tematu będzie esej Krzysztofa Podemskiego, poświęcony najbardziej chyba plugawej w ostatnich latach stronie internetowej – a więc portalowi Redwatch.org. Podemski widzi w Redwatch portal, który z szerzenia mowy nienawiści uczynił swoją misję; charakteryzuje też różnice pomiędzy angielską i polską stroną tej neofaszystowskiej organizacji. Prawicowej hate speech poświęcony jest też artykuł Rafała Maszkowskiego, dotyczący audycji Radia Maryja. Interesujący jest też króciutki esej Konstantego Geberta, dotyczący hate speech w Biblii i Torze: dla chrześcijan i żydów argumentem może być fakt, iż Bóg także, jak pokazuje Gebert, jest aktywistą zaangażowanym w zwalczanie słów nienawiści. Dobrym zakończeniem lektury tej części jest wreszcie tekst wspomnianego już Sergiusza Kowalskiego: osią artykułu jest próba zdefiniowania pojęcia, które przez lewicowych publicystów uważane jest za zakałę życia publicznego, przez prawicowych zaś – za ofiarę terroryzmu poprawności politycznej.

Po takim wstępie przejść już można do części pierwszej i drugiej, poświęconym aspektom prawnym mowy nienawiści. Część pierwsza to przegląd ustawodawstwa polskiego i traktatów międzynarodowych wykorzystywanych do zwalczania hate speech. Szczególnie ciekawy wydaje się artykuł Moniki Płatek: jakkolwiek można nie zgadzać się z główną tezą autorki, domagającej się depenalizacji mowy nienawiści, o tyle w tekście w sposób niezwykle przekonujący pokazano, jak wybiórcza penalizacja zjawiska powoduje podwójną dyskryminację grup pominiętych. Nie dość bowiem, że osoby o odmiennej orientacji seksualnej, gorszej sytuacji materialnej lub niepełnosprawni są często obiektem nienawistnych komentarzy, to dodatkowo jeszcze w przeciwieństwie do rasy czy religii ataki z tych właśnnie względów za mowę nienawiści uznawane nie są. Monika Płatek wskazuje też na patologie w działaniu prokuratory; temat ten jest też dobitnie rozwinięty przez zmarłego niedawno Andrzeja Malanowskiego. Doktor Malanowski – któremu dedykowana jest ta książka – wskazuje na wszczególnie drastyczny przykład absolwenta prawa, oskarżonego o propagowanie faszystowskiego ustroju państwa, wobec którego zastosowano waunkowe umorzenie, by nie pozbawiać go “możliwości uzyskania zatrudnienia w zawodzie prawniczym”. Warto też wspomnieć artykuł Adama Bodnara i Małgorzaty Szuleki. Autorzy tłumaczą w nim genezę zwalczania mowy nienawiści doktryną demokracji walczącej, która pojawiła się w odpowiedzi na słabość międzywojennych demokracji wobec ruchów totalitarnych; brak podobnych historycznych doświadczeń sprawia, iż doktryna ta nie zdobyła sobie poparcia w Stanach Zjednoczonych. Na koniec zaś odnotować trzeba krótki esej Pawła Kokota poświęcony sprawie Alicji Tysiąc i Gościa Niedzielnego – oraz, po znajomości, artykuł niżej popisanego poświęcony administracyjnym środkom zwalczania mowy nienawiści.

Lektura ta – przyznać to trzeba od razu – nie będzie łatwym przeżyciem dla czytelnika o poglądach prawicowych. Jak już wspomniałem, pojęcie mowy nienawiści jest terminem lewicowej publicystyki; prawica mówi raczej o nieszczęściu poprawności politycznej, ograniczającej wartość jaką jest wolność słowa. Także naukowe przykłady nienawistnych wypowiedzi płyną głównie z prawej strony. Nie oznacza to, iż mowy nienawiści brak jest w środowiskach lewicowych czy liberalnych: na Zachodzie antysemityzm jest też domeną propalestyńskich organizacji lewicowych, zaś i w Polsce wspomina się czasem o “dożynaniu prawicowych watah”. Trop lewicowy obecny jest w książce: jako iż jednak kolektywne wykluczenia to raczej domena prawicy, to i książka ta na tych przykładach się koncentruje.

Nie ukrywajmy też: książka ta nie jest pozycją łatwą. To nie Harlequin, fantasy czy kryminał – lecz publikacja naukowa. Szczególnie części poświęcone aspektom prawnym pisane są trudnym, prawniczym językiem: warto więc zaopatrzyć się przy ich lekturze w kodeks karny, a czasem i w telefon do znajomego prawnika.  Pierwsza monografia poświęcona mowie nienawiści bardziej otwiera przy tym dyskusje na jej temat, niźli proponuje gotowe rozwiązania; dla osób interesujących się prawami człowieka jest to więc lektura obowiązkowa, która może być – jak to się ładnie określa w akademickim żargonie – interesującym przyczynkiem do dyskusji. Argumenty w niej zawarte porównać można do – metaforycznego rzecz jasna – pudełka amunicji: spodziewając się ciężkiej bitwy światopoglądowej warto się więc w nie zaopatrzyć, by móc skutecznie odpierać retoryczne ataki przeciwnika. Rozwiązania prawne nigdy nie będą wszak w pełni skuteczne. Jak jednak twierdzi Wojciech Sadurski, spokojna i rzeczowa argumentacja może pozwolić na wyeliminowanie – absurdalnej przecież i w gruncie rzeczy niesmacznej – mowy nienawiści z wolnego rynku idei.

4 responses to “Słowa jak maczety

  1. Hmm, dostęp do publikacji jest, znajomy prawnik za ścianą… Trochę wstyd, że do tej pory nie zdążyłam się zapoznać :P
    Błąd ten naprawię niezwłocznie!

  2. Zachęcająca ta zachęta! I ciekawy temat. Zazdroszczę Ci Juraświńska dostępu do tego ‘pudełka aminicji’, jako że pozostałe udogodnienie, tj. prawnika uzbrojonego w kodeks karny , mam i to też za ścianą.

    A w ogóle to imponujący blog; nic, tylko się zagłebiać! :)

  3. @ Aga: Książkę już masz na półce. W razie pytań znajomy prawnik poleca się na przyszłość:) A to drobne opóźnienie, skromny ten poślizg, to wcale nie jest wstyd: ja tę książkę przeczytałem dopiero w święta, a mam ją przecież od listopada:)

    @ Borcz: Jestem pewien, że po przeczytaniu Aga zgodzi się rozstać z książką (a może nawet: już po kilku stronach;) – i będę mógł Ci przekazać lekturę:) Wpadaj do Poznania – dostaniesz książkę do ręki – a jeśli Ci za daleko (biada!), to wyślę Ci pocztą:) A w ogóle: witam na stronie, fajnie, że wpadłaś, zapraszam do czytania i komentowania:)

  4. To ja wybieram opcję przekazania do ręki, bo – że tak napiszę sentencjonalnie- z książkami bywa jak z kluczami, czasem wyśle się nie tę co trzeba ;P :)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s