PALENIE ZABIJA

(wierszyk okolicznościowo-językowy)

Kto dziś w knajpie pali ćmiki,
temu nogi urwą wnyki;
a kto w pubie szluga spali,
będziem go torturowali.

Jeśli kurzysz w bimbie faje,
to zlejemy cię nahajem,
a gdy jarasz pety w barze,
to na stosie cię podsmażę.

Jeśli w busie kiep wyczuję,
pal cię zaraz naprostuje;
a kto w klubie ćmi gibony,
rozdziobią go kruki, wrony.

Choć byś jeno ssał pojarę,
także ci wymierzym karę:
kto w lokalu weźmie bucha,
będzie przez noc Dody słuchał,
a jak spalisz dinx w hotelu,
wpiszem cię do UPRu.

Choćbyś nawet ćmił cygara,
albo cygaretki jarał,
ukarzemy ten twój tupet
i zlejemy cię po pupie.

Jeśli życie jest ci w cenie,
nie pal głupa – rzuć palenie!

(Autor oświadcza, iż powyższy wiersz nie jest sponsorowany przez Ministerstwo Zdrowia, choć niewątpliwie być powinien. Dane do rachunku dostępne na maila).

[15.11.2010]

3 responses to “

  1. Rewelacja Michał! :) Oby kogoś ten wiersz naprostował na dobrą drogę :)

  2. Nazwa w sensie nick, czy tytuł komentarza?

    Brawa za słuszną postawę, Panie Michale! Do tego utworu można by dorobić bardzo pouczające ilustracje. Ciekawy wierszyk, ale mam cichą nadzieję, że zechce się Pan podzielić jakimś sonetem. Pisze je Pan jeszcze?
    Pozdrawiam serdecznie!
    Szymek

  3. @ Paweł: Dzięki za pochwałę:)

    @ W sensie nick;) : Raczej nie. Ogólnie piszę dość sporadycznie, a co napiszę – to zamieszczę. To znaczy: piszę dużo, ale głównymi moim czytelnikami są obecnie sądy, komornicy i urzędy państwowe:) Myślę jednak, że prędzej czy później do pisania wrócę.

    Pozdrawiam, Michał

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s