Zoologia

Jarmark. Rozległe pasma klatek z królikami.
Zwierzę wgryza się w pręty. Patrzy ponad nami.

Mówisz: “Jeszcze przeczuwa. Gdzieś pod czoła skórą,
jeszcze węszy się zapach, smaki się smakują,
ciągle tlą się widoki. Śni się wciąż po ciele
jakiś pościg, gonitwa i walka o młode;
ale już w nim narasta niepamięć jak zgorzel.
To jest bój o znaczenia. Starło się zbyt wiele,
i na zbyt wiele rzeczy patrzy się przez szybę.
A zwierzę to wyczuwa. Dlatego tak gryzie.”

Królika swędzą dziąsła. Zęby ciągle rosną,
więc tępi je o pręty.
………………………….. A klatka? To Kosmos.

[2006]

——–

Trudno w tym nienowym wierszu widzieć przełom w publikacjach, ale życzyłbym sobie jakiegoś samoożywienia się strony:)

2 responses to “Zoologia

  1. Ha, pamiętam go. To bardzo dobry wiersz.
    Chociaż spodziewałem się, że przeczytam tutaj coś nowego :).

  2. Trochę nowego jest – a raczej swego czasu było to nowe:) Wywołany niejako na tablicy zamieszczam coś niepublikowanego: może i nie jest to przełomowy wiersz w mej karierze (choć w sumie jaka kariera, taki przełom;) ale może parę rzeczy tu jakoś powrzucam.

    W każdym razie fajnie, że wpadłeś:)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s