Przeplatanka

“On odejdzie”, powiadasz. “Już go przy niej nie ma,
tak jak nigdy nie było”. Widzimy oboje,
jak tłumaczy rozsądnie, tkając siatkę pojęć
zwyczajowo przyjętych. Rozpoznaję schemat,
szukam więc nowych wątków: wizyta premiera,
ewenement, nowinka. Wiem jednak: to koniec,
premier co roku w mieście, i to ustalone,
i to jest powtarzalne. Kolejny raz temat

dotkliwie się ponawia; każdy drobny szczegół
ma “było” oraz “będzie”. Tysiące szufladek,
bardzo równych i gładkich. Krew krąży w obiegu,
księżyc rośnie i niknie; szczęściem krzywa zdarzeń
się powiela nieśpiesznie. Każdy z płatków śniegu
pojedynczym widzimy i różnym zarazem.

2 responses to “Przeplatanka

  1. To ładne :)

  2. Cieszę się :)

    W ogóle przepraszam, że nie odpisywałem przez te dwa dni, ale jechałem z powrotem do Budapesztu, byłem więc poza internetem. Zwiedziłem za to Kraków, byłem tam pierwszy raz – i zaprawdę, piękny :)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s