Ryszard Kapuściński: “Heban”

HEBAN (Ryszard Kapuściński, 1998)

“Ten kontynent jest za duży żeby go opisać. To istny ocean, osobna planeta, różnorodny, przebogaty kosmos. Tylko w wielkim uproszczeniu, dla wygody, mówimy – Afryka. W rzeczywistości, poza nazwą geograficzną, Afryka nie istnieje.” – tak Ryszard Kapuściński rozpoczyna “Heban”. “Heban”, czyli niezwykły kolaż afrykańskich krajobrazów, kultur, mitów i opowieści, zbiór punktów widzenia i pojedynczych obrazów. To książka złożona z drobnych anegdot i podstawowych uwag, pasujących jednak do tej przestrzeni, w której nie idee rewolucjonizują życie – tu zmienia się ono za pomocą czegoś tak banalnego jak plastikowy kanister. W Afryce bowiem rzeczy podstawowe – cień, woda, miska ryżu – decydują o życiu lub śmierci; to książka o tej niezwykłej biedzie, o wojnach toczonych o żywność i leki i o tym jak wiele ma Europa – i jak trudno jej się tym podzielić. Jednocześnie jednak – zdaje się mówić Kapuściński – krzywda, jaką biały człowiek wyrządził czarnej Afryce czyni go za ten kontynent odpowiedzialnym; tylko ktoś kto tej biedy nie widział, może o niej myśleć obojętnie. Tak trzeba patrzeć na “Heban”: to nie opowieść geopolityczna czy historyczna, a książka o nędzy drugiego człowieka. Trzeba ją więc czytać z wielką pokorą i świadomością własnego szczęścia; zrozumieć coś – to już jakiś początek.

5 responses to “Ryszard Kapuściński: “Heban”

  1. Kto by pomyślał – Heban leży u mnie na półce, wygrałem go w jakimś konkursie :) Ale nie ruszłyłem póki co :) Teraz zaś chyba uszczknę, bo mnie namówiłeś :)

  2. Widzę, że jeden z “czołowych intelektualistów lewicowych” nadal sieje spustoszenie w umysłach młodych ludzi. Nie jestem zwolennikiem palenia ksiąg, ale zrobiłbym wyjątek dla “twórczości” Kapuścińskiego, podobnie zresztą jak innych “autorytetów” namaszczonych przez oberguru Michnika. Zastanawia mnie, dlaczego Kapuściński- ten wielbiciel Che Guevary, Salvadora Allende, Antonio Gutierreza i “teologii wyzwolenia”, jawny komunista i antyglobalista, znajduje ciągle czytelników wśród młodych ludzi. To, że michnikoidy (nie tylko polskie, Kapuściński jest hołubiony również np. przez lewacki hiszpański dziennik El Pais, który notabene często drukuje teksty Nadredaktóra) to mnie akurat nie dziwi, bo różowi akurat rozpaczliwie potrzebują takiego postmodernistycznego bełkotu. Potrzebny jest im taki internacjonalistyczny “mędrzec”, na którego będą się powoływać, krytykując lustrację, broniąc Jaruzelskiego, czy zachęcając do sprowadzania muzułmanów do Europy, w imię “różnorodności kulturowej”. Główne przesłanie “Hebanu”: oczywiście za nędzę w Afryce odpowiada biały człowiek, bo któż by inszy? Gdyby nie te cholerne białasy, to Murzyni żyliby dziś w dobrobycie, budowaliby takie wieżowce jak w Kuala Lumpur i wysyłaliby rakiety na Marsa. Pewnie niedługo jakiś eurokołchozowy trybunał przyzna Murzynom, przepraszam- ludziom posiadającym więcej melaniny niż białasy- zapomniałem, że was, Jewropejczyków obowiązuje political correctness i nie wolno w waszej obecności używać słowa Murzyn- przyzna więc IM odszkodowania za zapóźnienie cywilizacyjne, wynikłe z winy białego człowieka. Ręce opadają. Czytajcie coś innego, młodzi przyjaciele.

  3. Domyślam się, że książki Pan nie czytał. Gdyby Pan ją czytał, wiedziałby Pan, że Kapuściński nie jest bezkrytyczny w stosunku do Afrykanów i im także wytyka chciwość, brutalność i żądzę władzy. Sedno filozofii Kapuścińskiego – napiszę raz jeszcze – tkwi w tym, że on wyraźnie pokazuje, że koniec końców, w zetknięciu z biedą, strachem i cierpieniem, rasa, religia i przekonania nie mają żadnego znaczenia. Liczy się, napiszmy prosto i banalnie, człowiek.

    Niech Pan sobie Kapuścińskim pali choćby w kominku – ale niechże go Pan najpierw poczyta.

  4. Młody Przyjacielu, gdybym nie czytał “Hebanu”, to nie wypowiadałbym się na jego temat. W ogóle znam twórczość Kapuścińskiego raczej dobrze i przeczytałem większość z jego książek, powiedziałbym nawet że wszystkie, gdybym był pewien, że niczego nie pominąłem. Po wtóre zaś, może powiesz mi, w którym miejscu ja piszę, że Kapuściński jest bezkrytyczny wobec Murzynów? Możesz oczywiście zarzucać mi cokolwiek chcesz, ale przynajmniej nie imputuj mi niewypowiedzianych przeze mnie słów. Napisałem jedynie, że Kapuściński obwinia białego człowieka o nędzę w Afryce i właśnie ten zarzut jest “sednem filozofii Kapuścińskiego”, że użyję tutaj Twego sformułowania (życzliwie radzę nie nadużywać słowa “filozofia”, zwłaszcza wobec twórczości takich “czołowych intelektualistów lewicowych” jak Kapuściński, właściwsze byłoby tutaj słowo “dialektyka”). Oto słowa samego pisarza: “Po tym, jak wiele lat przebywałem w krajach Trzeciego Świata, dochodzę do fatalistycznego wniosku, że o strukturze globu, a zwłaszcza o ekonomicznym podziale na kraje rozwinięte i nierozwinięte, zadecydowano już w osiemnastym i dziewiętnastym wieku. Choć są niewielkie wyjątki – najjaskrawszy z nich to Japonia – trudno wskazać państwo, które w dziewiętnastym wieku nie było rozwinięte, natomiast teraz należy do krajów rozwiniętych. Kolonializm to nie tylko etykieta używana w celach propagandowych, ale bardzo rzeczywisty system, który stworzył i utrwalił bariery, najwyraźniej wciąż niemożliwe do przekroczenia.” Pozdrawiam serdecznie – Bandolero.

  5. Nie widzę nic nieprawdziwego w tym co napisał Kapuściński. Trudno twierdzić chyba, że kolonializm odegrał pozytywną rolę w dziejach świata; pomijając nieliczne jasne punkty (misje w Afryce, szpitale, szkoły, studnie), to to był system wyzysku i prześladować – wystarczy przypomnieć sobie co działo się w RPA jeszcze 30 lat temu. Myślę, że z racji tego co świat zachodni zrobił Azji i Afryce jesteśmy nadal za tereny odpowiedzialni, w dobrym tego słowa znaczeniu. Innymi słowy: mamy obowiązek pomagać.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s