Caravaggio, czyli szukamy człowieka

Nie ukrywam – ostatnio fascynują mnie martwi mężczyzni. A właściwie jeden z nich; to patrząc na jego sztukę dostaję drżenia powiek, szybszego serca bicia i myśli rozpędzenia. Tym samcem, tym mężczyzną, tym szermierzem pędzla jest Caravaggio – czołowy malarz włoskiego baroku. Utalentowany artysta, frustrat i morderca; awangarda sztuki, buntownik i depresja gangstera.

Za co lubimy Caravaggia? Po pierwsze lubimy go dlatego, że był twórcą na swoje czasy awangardowym, który szedł pod prąd i wbrew swym mecenasom. To był czasy konrreformacji i sztuka miała utrwalać wizerunek katolicyzmu zwycięzkiego, królewskiego, miała unikać tego co świeckie, nagie i bezecne. Tymczasem malarz z uporem malował ludzi biednych i prostych; mało tego, także świętego Mateusza przedstawił w pierwszej wersji swego obrazu jako człowieka prostego i niepiśmiennego. To nie podobało się, przed tym Caravaggia przestrzegano i z tego powodu miał kłopoty. Caravaggio też, zaznaczmy, nie starał się zaspokajać tanich gustów publiki: unikał aniołów, trąb, chórów – większość rzeczy się odbywa w psychice przedstawionych postaci.

Po drugie lubimy go dlatego, że szuka w postaciach tego, co ludzkie – przykładem wspomniany św. Mateusz, Madonna Loretańska, Chrystus na obrazie Ecce Homo (o tym za chwilę), czy też nagi, sześcioletni Jezus na Madonna dei Palafranieri. Maluje z natury, maluje modelów: pozują mu ludzie prości, ludzie ulicy. To im nadaje cechy boskie, nie pozbawiając ich jednak cech ludzkich: na ten przykład na obrazie Caravaggia Bachus będzie miał brudne paznokcie. W Zaśnięciu Maryi do postaci Maryi pozuje mu jego kochanka i prostytutka, wielokrotnie też przedstawia on na obrazach swoich przyjaciół. Z natury maluje nawet Wskrzeszenie Łazarza – nakazując ponoć (tak pisze Mancini) trzymać w pozie z obrazu rozkładającego się trupa. Za to możemy go nie lubić – podobać nam się za to może fakt, że często wplata samego siebie w obrazy, ukazując się pod postacią to Bachusa, to Dawida, to Goliata, to jednego ze strażników aresztujących Chrystusa.

Po trzecie lubimy go, bo był dobrym malarzem. Jako jeden z pierwszych – nie wiem czy nie pierwszy – stosował abstrakcyjne czarne tło, z którego wydobywał ważne elementy, postacie i figury. Stosował więc umiejętny światłocień. Nie bał się też zaburzać symetrii kompozycji – a mimo to jego obrazy są zrównoważone.

No i po czwarte lubimy go bo był barwną postacią. Niby malował obrazy religijne – a malował na nich prostytutki. Na “Nawróceniu św. Pawła” zobaczymy koński zad, wypięty nie w stronę widza – a w stronę obrazu swego konkurenta, który w kościele Santa Maria del Popolo wisiał właśnie w tym kierunku. Awanturował się, wymyślał paszkwile, był aresztowany – a nawet obłożony karą śmierci za zabicie człowieka w bójce. Dobry materiał na western, gorszy na współlokatora :)

.

No i na koniec mój ulubiony ostatnio obraz: “Ecce Homo” Caravaggia. Co mi się podoba? Podoba mi się sposób przedstawienia Chrystusa. To oczywiście nadal Jezus – widzimy koronę cierniową i męczeńską palmę- ale to Jezus bardzo ludzki. Spójrzcie na ruch mężczyzny z tyłu, ruch którym zdejmuje szatę z Chrystusa, którym to ruchem Chrystusa rozbiera. Dla mnie to jest ruch zmysłowy: gdyby zamiast nagiego Chrystusa stała tam naga kobieta to nie było by w obrazie nic niezbornego. To jest jak “rozbieranie do snu”. Do tego ciało Chrystusa jest narysowane naturalistycznie, nie idealizuje się go: przez to jest cielesne i zmysłowe. To nadaje Chrystusowi seksualność, czyni go bardziej człowiekiem niż Bogiem; gdyby posunąc się dalej można by powiedzieć, że na obrazie jest Jezus – ale nie ma Boga. Może dlatego tak naturalny wydaje się ruch mężczyzny z prawej, który wskazuje Chrystusa, jakby chciał powiedzieć: “Oto człowiek” (Ecce Homo).

One response to “Caravaggio, czyli szukamy człowieka

  1. Owo rozbieranie do snu urzeka najbardziej. Czysta perwersja. Znaczy Forma. ;)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s