Dwa limeryki polonistyczne

Polonista, co żył pod Krakowem
deklinował przy klasie swej ‘dobę’.
Lecz gdy doszedł do ‘dób’,
to zabrakło mu słów,
więc ma klasa zadanie domowe.

Młody baca (pochodził z Karłowic)
raz starego zapytał: “Ach, powidz,
czemu – choć ‘chuć’ on ma –
inne słowa na ‘ch’,
tak przemilcza niniejszy skorowidz?”.




3 responses to “Dwa limeryki polonistyczne

  1. No, jak nie serwujesz kotletow starych to nawet ladnie Ci wychodzi:)

  2. Polonistce się widzi ;) Naprawdę udane :)

  3. Czyta się miło, z wymówieniem (szybkim) gorzej. Ale miło wiedziec, że w zakątkach sieci czai się dwójka Superbohaterów Unionem i nZorką zwani, którzy nie pozowli mi się dołowac, co i rusz przygotowując nową dawkę uśmiechów. Dzięki :)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s