Michał Krotoszyński – strona autorska

Entries tagged as ‘Filmy’

Burza mózgów

lipiec 8, 2009 · 8 komentarzy

Smart Peoplw

Tytuł: Smart people
Rok produkcji:
2008

Reżyseria:
Noam Murro

Scenariusz:
Mark Poirier
Występują:
Dennis Quaid,  Sarah Jessica Parker, Thomas Haden Church, Ellen Page,
Ashton Holmes
Produkcja:
USA

Czas trwania:
95 minut

Lista rzeczy, których szczęścia nie dają, jest w filmach stosunkowo obszerna. Samotni tyrani i zgorzkniali bogacze to stali bohaterowie wielkiego ekranu; ich nieszczęście jest już jednak nieco wytarte i wyeksploatowane, prześwietlone od nadmiernej ekspozycja. W tej sytacji “Smart people” to film nowy i świeży: tym razem to inteligencja nie gwarantuje niczego dobrego. Bohaterowie filmu, rodzina Wetherhold, to bowiem ludzie bystrzy, błyskotliwi – ale i emocjonanie upośledzeni.

Lawrence Wetherhold (Dennis Quaid) to starzejący się profesor literatury, który stawia losowi czoła z godnością właściwą dla swojego wieku i sytuacji: jest zgorzkniały, kłótliwy i nieprzychylny studentom. Ciągle nie pozbierał się po śmierci żony i w szafach trzyma jej ubrania. Sfrustrowany i nieprzystępny traci kontakt ze swoim żyjącym już osobno synem (Ashton Holmes); choć uczy literatury nie ma nawet bladego pojęcia, że pisuje on wiersze. Jego córka Vanessa (Ellen Page), zafascynowana ojcec i tęskniąca za matką, powoli zmienia się w siedemnastoletniego androida; nie pozwala sobie na żadne z młodzieńczych szaleństw, zamiast tego pierze, sprząta, uczy się i gotuje. Ojciec i córka tworzą rodzinę tyleż dysfunkcyjną, co i hermetyczną: przekonani o swojej wyjątkowości, nie dopuszczają do siebie nikogo z zewnątrz. W tej sytuacji dwójka intruzów – adoptowany brat Lawrence’a (Thomas Haden Church) i lekarka zanteresowana profesorem (Sarah Jessica Parker) – będzie miała niełatwe zadanie: jak rozmontować tę chorą, ale zgraną parę i złożyć ich nowo, zdrowiej i radośniej.

Im dłużej ogląda się film, tym bardziej zastanawia pułapka, w jakiej znaleźli się ojciec z córką. Jak tak bystrzy i zabawni ludzie moga być tak zamknięci i nieszczęśliwi? Dlaczego żyją tak bardzo obok siebie? Wreszcie: skoro łączy ich tak mało, to czy kiedykolwiek jeszcze będą za sobą? Na te pytania odpowiedział już sobie syn Lawrence’a: mieszka teraz w akademiku, spotyka się z dziewczyną i nie ma najmniejszej ochoty na kontakt z rodziną. Taką samą odpowiedź daje powoli Vanessa: jej życie, jak mówi, zacznie się dopiero na studiach. To nauczka, że nie można dać się porwać tempu życia: trzeba zawsze mieć czas na telefon do rodziny i pogawędkę z kasjerką w cukierni. Mieć tylko jedną osobę, to mieć za mało: trzeba być zawsze otwartym na ludzi i interesować się ich życiem.

Jest i drugie przesłanie, nieco bardziej poboczne. Jak uczy film, młodzi konserwatyści, tacy jak Vanessa, tylko z wierzchu przypominają stado pozbawionych życia, moralnych do bólu androidów. Pod tą republikańską skorupą kryją się bowiem normalne, naturalne, niemoralne popędy i jak każde tłumione pragnienie – kuszą w sumie najbardziej. Pod tym kątem przychylniej się patrzy na naszych niepokalanie poczętych świętych prawicy: ich religijność i prawość to tylko noszona z przezywczajenia czy hipokryzji maska – pod nią są ludźmi, sympatycznie słabymi i upadłymi jak my wszyscy.

Gdyby film ten podsumować, to dla mnie jest on przede wszystkim opowieścią o tym jak relatywne są w życiu wartości. Niejedno imię ma bowiem inteligencja: co raz częściej myślę, że przejawia się ona nie w zasobie słownictwa i rozwiązanych krzyżówka ale w sposobie nawiążywania relacji z otoczeniem. Dlatego mottem tego filmu jest dla mnie kwestia wypowiadana w barze przez przeciętną i przeciętnie pijaną dziewczynę. Gdy Vanessa zapyta ją: “Jak to jest być głupim?”, ta ma dla niej zaskakująco celną odpowiedź. “Być głupim” – powiada – “to co dzień w czasie obiadu siedzieć samemu przy stole.”

Kategorie: Do zobaczenia
Otagowane: , , , , , , ,

Namaluj własną Mona Lisę

kwiecień 11, 2008 · 2 komentarzy

Do wykonania Mona Lisy – jak widać na poniższym przykładzie – potrzeba teoretycznie jedynie Painta, trochę wolnego czasu i szczypty talentu. Piszę “teoretycznie”, bo w moim odczuciu autor obrazu ma talentu całą hałdę: to co robi przy użyciu Painta jest doprawdy imponujące. Ja już mu pozazdrościłem i uczę się w Paincie rysować kwadraty; szczerze radzę, zazdroście i Wy! :)

Kategorie: Sztuka
Otagowane: , , , , , ,