Byłbym zapomniał: mamy wakacje. To znaczy, mamy jak mamy; ja osobiście w lipcu mam praktyki, mój odpoczynek więc właściwie się kończy. Inni jednak wakacje mają – i definiują je rozmaicie. Zdaniem Komisarza Błyska wakacje to czas odpoczynku, słońca i zabawy; portal NaszeMiasto ostrzega jednak, że koniec szkoły to nie koniec problemów. W podobnym tonie wypowiada się CHIP: magazyn widzi w wakacjach czas idealny, ale dla cyberprzestępców. W tym towarzystwie uspokajająco brzmi głos Radia Maryja; wakacje – zdaniem polskojęzycznej rozgłośni – to pomysł Boga, a to rozsądna Istota.
W takim gąszczu definicji łatwo się zagubić; ode mnie więc piosenka, która przypomni o co biega :)
Farben Lehre – Piosenka leniwych słoni
1 odpowiedź jak dotąd ↓
Mag // czerwiec 30, 2008 @ 10:17 am
Wakacje w pełni, teraz priorytety: spanie, jedzenie, internet nabierają kosmicznego znaczenia! :D