Więc odchodzisz! Nić w pół przecięta
i zwolniony ze swej pracy Syzyf!
Niechaj tłuszcza będzie przeklęta,
co na Tobie postawiła krzyżyk!
Twoje dzieło zapomną, zadepczą
i w popioły rozsypie się z wolna:
ewolucję do łbów włożą dzieciom,
a mundurki popruje Platforma!
Lecz zaklinam! Spraw, aby całkiem
nie pomarła w narodzie nadzieja!
Jeśli musisz już być adwokatem,
to od pierdla nam wybroń Andrzeja!
