październik 18, 2007 · 1 komentarz
Witam ponownie!
Dość długo mnie nie było; przez ponad dwa tygodnie żyłem w Poznaniu o chlebie, wodzie i bez internetu. Los się jednak odmienił i podpięto mnie wreszcie do szarej sieci; w niedługim czasie spodziewam się wynalazku koła i bieżącej wody. Póki co jednak cieszę się tym, co mam: znów więc mały remanent tego, co należy wpisać, żeby tutaj trafić.
Zupełnie nie dziwi mnie “władza w krotoszynie”; to miłe, łechtające ego i całkiem na czasie – groźne za to wydają się być “krotoszyn morderstwa” i “nowe walki gangow w warszawie”. Pojawiły się niepokoje ortograficzne (“przyżeczenie” i “skura”) i te imiennej natury (“imię Ziuta czy istnieje czy to skrót”). Były ogłoszenia: “kupię psa andaluzyjskiego” (radzimy do Bunuela), “autobiografia (szablon)” (są takie?) oraz “rymy dla zerówki” (wypraszam sobie!). Wpisywano też zaskakujące wyznania: “kazała się rżnąć”, “pas w tyłek” i “noszę dredy i studiuję prawo”. Trzy razy dopytywano się o “złamany ząb znaczenie snów”. Moim ulubieńcem jest jednak “mój dyktafon i ja” – pozdrowienie, panie ministrze!:)
No, to do lektury!:)
Kategorie: Ogłoszenia bardzo drobne