Witajcie u mnie!
Są wśród Was z pewnością tacy, którzy dziwią się, że założyłem bloga. Internetowe pamiętniki mają przecież opinię mizerną, opinię zszarganą przez czcionki i tła, komenciki i komóreczki, numerki, konkursiki – i ogólną miałkość treści. Dlatego też, w słusznym strachu przed podobnym losem, postanowiłem bloga nie zakładać – to, co widzicie przed sobą, to pierwsza w sieci moja strona autorska. : )
Po co mi ona? – to pytanie, które samo chyba się ciśnie na usta. Są dwa powody. Po pierwsze potrzebuję jakiejś przestrzeni prezentacji, miejsca gdzie będę mógł zaprosić znajomych i powiedzieć: To moje, gdzie będę mógł zebrać wszystko to, pod czym się nie wstydzę podpisać i czego nie wstydzę się pokazać ludziom. Po drugie zaś: potrzebuję witryny, która mogłaby być dla mnie miejscem bieżącego komentarza. Często jest bowiem tak, że jakiś pogląd, przemyślenie dezaktualizuje się szybciej, niż zdążę je komuś przekazać. Mam nadzieję, że to, co będzie się tu pojawiało, pozwoli mi wygrać tę małą walkę z czasem. : )
Co się tu będzie pojawiać, to się jeszcze okaże. Okazywać się będzie zresztą nieregularnie – nie zawsze jest czas, nie zawsze ma się co powiedzieć, nie zawsze się chce. Tym niemniej w miarę możliwości zapraszam; czujcie się jak u siebie!
5 odpowiedzi jak dotąd ↓
Phantsmagor // lipiec 30, 2007 @ 7:18 pm
Świetny pomysł z tą stroną, zwłaszcza jeśli robi ją ktoś taki jak Ty. Z twoim humorem i zdolnościami ta witryna z pewnością nie zginie :D. Ja zaś będę stałym czytelnikiem!
Michał Krotoszyński // lipiec 30, 2007 @ 9:57 pm
Zapraszam, odwiedzaj i komentuj! Pierwszy wpis – dla Ciebie : )
bawidelka // lipiec 31, 2007 @ 9:10 am
Dodane do ulubionych. Teraz już Michał się nie wywiniesz. ; )
Widzi mi się, ładnie podzielone kategorie, wszystko przejrzyście i jasno, do tego ta stylistyka, którą od dawna wielbię. Juhu! : )
Michał Krotoszyński // lipiec 31, 2007 @ 4:32 pm
Dzięki, Magda : )
Będę się starał, by strona była możliwie pedantyczna – to nie swobodne pisadło, to miniporfolio, to poważna sprawa! : )
asztaka // sierpień 1, 2007 @ 11:16 am
Poważna sprawa, cały Michał. A mnie Donald zarzuca lodową powagę… ; )
Powodzenia! : )